|
Kolejna porcja dowcipów - strona 1 poprzednia strona<< >>następna stronaProfesor pyta studenta na egzaminie: - Co to jest oszustwo? - Na przykład: gdyby pan profesor mnie oblał... - Co?! - woła oburzony egzaminator. - Tak, bo według kodeksu karnego winnym oszustwa jest ten, kto korzystając z nieświadomości drugiej osoby wyrządza jej szkodę.
Katechetka pyta się Jasia: - Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju? - Jesienią. - A dlaczego akurat jesienią? - pyta zdziwiona katechetka. - Bo wtedy dojrzewają jabłka.
Panie doktorze, codziennie rano oddaje mocz o -ej rano. - W pana wieku to bardzo dobrze. - Ale ja się budzę o -ej!
Jedzie Ferrari a za nim Syrenka. Ferrari przyspiesza, jedzie /h, patrzy do tyłu a Syrenka dalej za nim jedzie patrzy a Syrenka dalej za nim, jedzie patrzy Syrenka obok niego. Facet z Ferari otwiera okno i pyta: - Czego chcesz? Na to facet z Syrenki odpowiada: - Kaj tu sie ta wciepuje?
Transformatory mają szerokie zastosowanie, ponieważ stosuje się je na słupach, a słupy są co kawałek przy drodze.
Ze szkolnego dzienniczka: - Po napisaniu kartkówki nie oddał jej twierdząc, że zostawił ją w domu.
- Słyszałem ostatnio, że w Japonii kobiety żyją dłużej od mężczyzn... - Tak to prawda, zwłaszcza wdowy.
Spotkały się dwie przyjaciółki: - Podobno wyszłaś za mąż? - Tak i nie żałuję tego kroku. - Ja nie wyszłam za mąż, ale też kroku nie żałuję...
"Swietłana Fomina jest bardzo doświadczona i dużo daje"
Roman Haber, wywiad Maxim');
Przychodzi mama do Jasia i mówi: - Idz do apteki i kup tacie tabletki na seks. Jasiu przychodzi do apteki i mówi: - Poproszę tabletki na seks dla taty. Sprzedawczyni daje mu tabletki i mówi: - Jasiu, pamiętaj tabletka na dni. Wraca Jaś do domu i daje tabletki mamie i mówi: - Mamo, ale pamiętaj tabletek na dzień. Po paru dniach Jasiu znowu idzie do aptki i sprzedawczyni się go pyta: - I co poskutkowało? - Tak, bardzo. Mama w ciąży, siostra w ciąży, mnie boli dupa, a tata siedzi na dachu i rżnie gołębie. mirex');
Babcia z dziadkiem siedzą sobie w pokoiku. Wówczas dziadek zagaduje babcie zajętą robótkami ręcznymi: - Ej babcia my tylko sie nudzimy i nudzimy chodź sie pokochamy - Stary dziadzie co ty mi gitare zawracasz !!! - No babka chodz.. - Nie!!! - No babka chodz dam ci pół emerytury ... - No dobra !!! Poszli do sypialni, gdy już było po wszystkim szczęśliwy dziadek mówi do babci: - Babka gdybym ja wiedział żeś ty dziewica to bym ci oddał cała emeryture!!! - Dziadek gdybym ja wiedziała że ci staje, to bym rajstopy zdjęła!!!! hekatesk');
Blondynka miała mały wypadek i w jej samochodzie był lekko wgnieciony dach. Jedzie do warsztatu a tam mechanik już myśli sobie: - O! Blondynka. Zrobię jej jakiś kawał. Blondynka dojeżdża a mechanik mówi: - Niech Pani jedzie do domu wsiądzie do samochodu i dmucha z całych sił. Blondynka jedzie do domu. Na podwórku wsiada do samochodu i dmucha, dmucha, dmucha. Po chwili przychodzi druga blondynka i mówi: - Ty głupia jesteś...... nie zamknęłaś okien Ewcia');
Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi. Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to: - Ten alfons wpisał mi dwoje!!! Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział: - Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
Matematyczka chwali się koleżance, że umówiła się przez net na wieczór z fantastycznym facetem. Wiek, stan konta, "rozmiar" - wszystko idealne. Na drugi dzień koleżanka pyta, jak było. - Daj spokój, szkoda nawet gadać... To były liczby urojone.
Na lekcji chemii nauczycielka mówi do ucznia który pije wodę: - Gdybym była twoją wychowawczynią, to bym ci tą wodę zatruła. - Gdyby pani była moją wychowawczynią to bym tą wodę wypił. pysia');
|